Cytaty

Każda teoria może być zakwestionowana i podana w wątpliwość.
SZTUKA x 4 Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Piątek, 12. Luty 2016 16:06

Gdyby ktoś pytał o liczbę wystaw jaką można zobaczyć w ciągu jednego dnia, to odpowiadamy, że jeśli wartościowe i ciekawe, to można i cztery. Bez przesytu, z pełną satysfakcją estetyczną, choć ... zmęczenie nóg nieuniknione. Tak było w czasie wyjazdu naszego „salonikowego" towarzystwa do Wrocławia z ambitnym zamiarem obejrzenia ważnych wydarzeń plastycznych. Najdłużej zatrzymaliśmy się w Pałacu Królewskim, gdzie prezentowane są aż trzy interesujące wystawy czasowe. Gromadząc się w holu, przygotowujemy się na duże wrażenia artystyczne.

P1100687


Istotnie, „Wystawa Arcydzieł" daje to, co obiecuje. Pięknie wyeksponowane obrazy i rzeźby artystów polskich z przełomu 19. i 20. stulecia zapewniają sporą dawkę estetycznej przyjemności. Te wysokiej klasy dzieła pochodzą z prywatnej kolekcji, której właściciel pragnie zachować anonimowość. Przeciwnie, niż artyści, którzy należą do klasyków polskiej sztuki a ich prace, często spopularyzowane w publikacjach, są łatwo rozpoznawalne. Potem, dla odmiany, zwiedzamy coś może mniej wyrafinowanego a bardziej swojskiego, tym niemniej równie uroczego – szopki bożonarodzeniowe. Patrząc na kunsztowne, bogato ornamentowane szopki krakowskie czy też uroczo naiwne wytwory folklorystyczne - ale zawsze wzruszające dowody żarliwej wiary czy przekazy emocji i przywiązania do tradycji - ulegamy magii tej nastrojowości. Od czasu do czasu radosne zdziwienie wywołują przykłady egzotycznej szopki z Dzieciątkiem o cechach negroidalnych czy polinezyjskich. W tym pogodnym klimacie odwiedzamy kawiarnię muzealną, aby zjeść dobre ciacho. Warto też wzmocnić się kawą, aby nabrać sił do dalszych kontaktów ze sztuką.

P1100678


Dużo satysfakcji dała nam też wystawa monograficzna Andrzeja Heidricha, o którym można powiedzieć, że jest oficjalnym malarzem państwowym. Mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że posiada jego prace ... w kieszeni lub w torbece, w większym (oby!) czy mniejszym (niestety!) zestawie. Grafik ten jest bowiem od wielu lat projektantem banknotów, także tych pozostających w aktualnym obiegu. Wszyscy chcieli zobaczyć ich pierwowzór, a niektórzy może i chcieli podejrzeć warsztat służący wytwarzania takich cennych (dosłownie) obrazków. Niezależnie od – fakt, ważnej! – wartości nabywczej takiej plastyki, ma ona wielkie walory artystyczne i jest popisem kunsztu ich autora. Dlatego skupiamy się na urodzie tych miniaturowych prac, czerpiąc doznania estetyczne, choć czasem zadziwimy się z powodów zgoła innych, dostrzegając np. banknot o nominale 5 milionów złotych!

P1100683


Fotografujemy się z autorem tak ważnych w życiu każdego „obrazków", który także swój autoportret wykonał w bliskiej mu konwencji banknotu.

P1100686


Na koniec, lekceważąc pewne sfatygowanie nóg, przemieszczamy się do BWA, gdzie niedawno otwarto prestiżową wystawę klasyka współczesnej rzeźby – Eduardo Chilidy. Wspaniale zaaranżowana przestrzeń galerii ujawnia całe piękno i harmonię tych abstrakcyjnych form a przy tym zapewnia intymne warunki ich odbioru. Kontekst dla form plastycznych stanowi muzyka nimi inspirowana, specjalnie skomponowana dla tej ekspozycji, kreująca niezwykłą aurę, która pozwala usłyszeć brzmienie, jakie ewokują wyrafinowane w swej prostocie rzeźbiarskie bryły ze stali, metalu czy alabastru. Zmęczeni, ale też pogrążeni w kontemplacyjnej aurze przysiedliśmy na chwilę w jednej z sal.

P1100696


Nie wiemy co bardziej podziwiać: czy piękny dukt pisma artysty czy głębię jego myśli?

P1100692