Home Spotkania autorskie Z PRZEWODNIKIEM MARZEŃ ... WSZĘDZIE!

Cytaty

Nauka bez religii jest kulawa, religia bez nauki ślepa.
Z PRZEWODNIKIEM MARZEŃ ... WSZĘDZIE! Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Czwartek, 25. Maj 2017 14:33

DSC 0103

Nawet dla ambitnego, ukierunkowanego poznawczo turysty, spotkanie z taką osobistością, jak Jacek Pałkiewicz jest tyleż pociągające co onieśmielające. Toż to prawdziwy podróżnik w dawnym stylu. Taki, co to na grzbiecie słonia przemierza wietnamską dżunglę, zaprzęgiem reniferów dociera do bieguna zimna na Syberii, przechodzi pieszo przez piaski Sahary a Atlantyk przepływa samotnie łodzią ratunkową. Dorobek podróżniczy zaiste imponujący – dotarł do najodleglejszych zakątków świata, zorganizował i poprowadził międzynarodowe ekspedycje, przetrwał w ekstremalnych warunkach, a jakby tego było mało - odkrył źródła Amazonki. Jego biogram bardziej przypomina scenariusz hollywoodzkiej superprodukcji z nadludzkim herosem, niż życiorys zwykłego śmiertelnika. Wielki eksplorator, mistrz sztuki przetrwania, twórca survivalu w Europie. Ponieważ przy tym wszystkim jest jeszcze dziennikarzem i reporterem, czego efektem są filmy dokumentalne z wypraw oraz ok. 20. książek, a zatem wszyscy możemy skorzystać z wiedzy i doświadczenia tego niezwykłego podróżnika. Jednak tym razem mogliśmy korzystać bezpośrednio od autora. Był wszędzie a teraz ... dotarł nawet do Strzelina, do naszej biblioteki.

DSC 0090


Wielu z naszych czytelników sięgało po książkę Pałkiewicza „Sztuka podróżowania", ale teraz mogli wysłuchać tej lekcji na żywo. Autor ze swadą i humorem opowiadał o swoim barwnym, niemal awanturniczym życiu obieżyświata. Było o spotkaniu z łowcami głów, było również o pierwotnym plemieniu Papuasów – do niedawna praktykujących kanibali. Krew w żyłach mroziły też relacje z burzy piaskowej czy wysokiej fali na Atlantyku. Nie mniejsze, acz nieco inne wrażenie robiły obrazki z pobytu w ekskluzywnym hotelu w Dubaju. To też egzotyka!

DSC 0109


Kiedy barwna opowieść naszego gościa dobiegła końca, słuchacze dali jeszcze upust swojej dociekliwości, w której była i ciekawość świata oraz tego, który ten świat tak żarliwie i wytrwale poznaje i doświadcza. Niektórzy skorzystali z okazji, aby zdobyć cenny autograf. Panie Jacku, dziękujemy! Dzięki Panu świat także dla nas stał się mniejszy i bardziej dostępny.

DSC 0115