Home Imprezy dla dzieci KAWAŁ ŚWIATA W 6 DNI

Cytaty

Jeśli ludzie się zakochują, to nie z powodu grawitacji
KAWAŁ ŚWIATA W 6 DNI Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Czwartek, 10. Sierpień 2017 13:23

IMG 0625


Dzieciom, które zdecydowały się spędzać wakacje w bibliotece zaoferowaliśmy podróże w odległe zakątki świata. I wcale nie chodziło tu o podróże z książką czy palcem po mapie. W trakcie warsztatów dzieci miały dotknąć innych kultur poprzez własną realizację typowych dla nich ikonicznych znaków. Wcześniej jednak zostały do tego zadania przygotowane przez prelegentów, którzy odwiedzili egzotyczne kraje a zdobyte wtedy doświadczenia i wrażenia ujęli w syntetyczną prezentację.

IMG 0533


IMG 0759

Dla lepszego zilustrowania egzotycznych krain swoją narrację i serwis fotograficzny wzbogacili przywiezionymi stamtąd rekwizytami.

IMG 0548


IMG 0648

Pan Darek Stępień zabrał naszych wirtualnych podróżników do Japonii, Sri Lanki i Rwandy, zaś Maria Tyws uzupełniła azjatycką destynację o Chiny i należącą do Indonezji wyspę Bali, po czym zmieniła kierunek podróży, przenosząc ich do Peru. W ten sposób odwiedziliśmy przynajmniej trzy kontynenty a podczas tych wypraw dzieci, poznając barwną mozaikę języków, zwyczajów i estetyk, przekonały się o kulturowej różnorodności świata. Po każdej podróży dzieciaki wspomagane przez wolontariuszki, czyli nasze „babcie", starały się naśladować kulturowe znaki charakterystyczne dla poszczególnych krajów. Powstały całkiem udane japońskie laleczki kokeshi, słonie z herbaty dekorowane brokatem i cekinami, nie mniej ozdobne afrykańskie naszyjniki, chińskie wachlarze z naniesioną kaligrafią czy kwietne ozdoby we włosach Balijek.

IMG 0582


IMG 0662

Aby zbliżyć się do kultury Nazca musieliśmy opuścić biblioteczne mury i na płaszczyźnie przylegającego podwórka nanieść tajemnicze ryty. Co prawda uprościliśmy stronę techniczną, stosując rysunek kredą a i skala daleko odbiegała od oryginału, tym niemniej samo odtworzenie figur pająka czy kondora mogło dać autorom pełną satysfakcję.

DSCN0427


W każdym razie pozostawiliśmy nasz ślad na ziemi ... to znaczy na podwórku. Zapewne nie przetrwa on setek lat, wszak czas jego trwania zależy od ilości czytelników, którzy odwiedzając bibliotekę, rozniosą go na swoich butach. Póki co utrwaliliśmy go na zdjęciu, do którego nie trzeba było od razu helikoptera czy awionetki, choć dla wciąż koniecznego ujęcia z góry należało wyjść na balkon.

IMG 0724