Home Spotkania autorskie

Cytaty

Prawdziwa przyjaźń przychodzi wówczas, gdy milczenie dwóch osób ich nie niepokoi.?.
Spotkania autorskie
Szczególne miejsce w obszarze naszych działań promocyjnych zajmują spotkania autorskie z literatami i artystami. Biblioteka gościła m.in.: pisarzy - Olgę Tokarczuk, Marka Krajewskiego, Mariusza Czubaja, Zbigniewa Masternaka, Barbarę Kosmowską, Małgorzatę Kalicińską, Łukasza Gołębiewskiego, Arkadiusza Niemirskiego, Katarzynę Enerlich, Olgę Rudnicką, Michała Jagiełłę; dziennikarzy, reporterów i dokumentalistów – Grzegorza Miecugowa, Joannę Siedlecką, Marię Wiernikowską, Jacka Hugo-Badera, Mariusza Urbanka, Jolantę Krysowatą; naukowców - Sławomira Kopra i prof. Andrzeja Niwińskiego; podróżników – Bolesława Grabowskiego, Piotra Kowalczyka i Leszka Szczasnego , a także artystę - Tomasza Brodę, aktorki - Krystynę Sienkiewicz i Katarzynę Żak oraz satyryków - Marię Czubaszek , Jacka Fedorowicza i Tadeusza Rossa.
Odrębną kategorię stanowi działalność promującą osiągnięcia lokalnych twórców. Obok spotkań z nimi (z poetką Mirką Szychowiak, z artystami – Elą Bach i Bogusławem Szychowiakiem) prowadzimy stałą witrynę "Nasi piszą", gdzie prezentujemy ich publikacje oraz wykładamy kartki z wierszami miejscowych poetów.

 

INFORMACJE BIEŻĄCE



ZAWÓD REPORTER Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Środa, 05. Grudzień 2018 15:39

2

Gość biblioteki, z którym spotkali się nasi czytelnicy jest zawodowym reporterem. Magdalena Grzebałkowska przez kilkanaście lat pracowała dla „Gazety Wyborczej", zaś od debiutu w roku 2011 pisze książki i nawet jeśli są biografiami, to utrzymanymi w konwencji reportażowej. Dorobek ten zapewnił jej miejsce w gronie znaczących i cenionych autorów literatury dokumentalnej, czego potwierdzeniem są liczne i prestiżowe nagrody. Pozycja autorki była już wystarczającym powodem, aby zaprosić ją na spotkanie.

3


Jednak rozstrzygający był fakt, że posiadła dużą wiedzę na temat naszego patrona – Jana Twardowskiego, a rozległość tej wiedzy ujawniła w książce „Ksiądz Paradoks". Napisała ją w kilka lat po śmierci swojego bohatera, który już spoczywał w dumnym panteonie w Świątyni Opatrzności Bożej. Gdy opisuje się takie pomnikowe postaci, to łatwo stać się brązownikiem, a w przypadku księdza, to nawet hagiografem. Grzebałkowskiej udało się tego uniknąć, dzięki czemu powstał pełny i wiarygodny portret człowieka fascynującego, acz po ludzku niedoskonałego. Przy takim ujęciu oraz znakomitym udokumentowaniu faktograficznym trudno jej zarzucić intencje demaskatorskie czy próbę demitologizacji tej wielkiej postaci, która już za życia stała się społecznie utrwalonym autorytetem. Potwierdzili to również uczestnicy naszego spotkania, którzy dali wyraz dobrego przyjęcia właśnie takiego autorskiego wizerunku księdza-poety.

4


Więcej…
 
SPOTKANIE Z BIOGRAFKĄ NASZEGO PATRONA Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Wtorek, 27. Listopad 2018 14:04

plakat

 
BLISKIE SPOTKANIE ZE SZTUKĄ AKTORSKĄ Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Piątek, 23. Listopad 2018 08:57

0

Tak bliski kontakt z aktorem i możliwość doświadczania ekspresji najdrobniejszego ruchu wynikającego z mimiki twarzy, gestyki czy motoryki ciała nie zapewni nawet profesjonalna przestrzeń teatralna w takim stopniu, jak improwizowane warunki sceniczne w kameralnej przestrzeni bibliotecznej. No i to otoczenie pełne książek.
A w tym monodramie wybrzmiały mickiewiczowskie strofy z „Pana Tadeusza", zaś obecność tego poematu na półkach bibliotecznych jest obowiązkowa. Lektura też jest obowiązkowa – wszak to epopeja narodowa! - tym niemniej wysłuchanie jej w aktorskiej interpretacji to dodatkowa wartość. Zawdzięczamy ją krakowskiemu aktorowi – Andrzejowi Jurczyńskiemu. Dzięki niemu kunszt słowa naszego wieszcza połączył się z aktorskim kunsztem jego przekazu.

1


W trakcie godzinnego występu nie mogło się zmieścić 12 ksiąg poematu, ale były one podstawą do adaptacji, której tytuł „Spór o zamek" wskazuje na kryterium wyboru tekstu. Dlatego dominowały wątki biesiadne, pieniackie, bojowe, łowieckie, co zapewniło dynamikę akcji i wyrazistą ekspresję wykonawcy monodramu. Pojedynczy aktor na scenie zdawał się multiplikować, przyjmując postać a to Wojskiego, a to Soplicy, a to ruskiego kapitana Rykowa, to znów Gerwazego, nie bez kozery zwanego Rębajło. Wszystkie typy oddane z pełnym zróżnicowaniem ich charakteru dzięki zmiennej mimice, modulacji głosu i innym jeszcze środkom wyrazu.

2


Na początku wystąpił w roli samego wieszcza Mickiewicza, na co wskazywała już sama godna postawa, dodatkowo wsparta przez kostium i rekwizyty.

2a


Andrzej Jurczyński dysponuje bowiem dobrym warsztatem aktorskim, co nasza publiczność z pewnością doceniła. Barwność narracji i sugestywność jej podania sprawiły, że skupienie i uważne zainteresowanie widzów w trakcie występu, po nim przerodziły się w gromkie brawa i komplementowanie aktora już w sytuacji zakulisowej. Nie obyło się też bez wspólnych fotek, do których przyjaźnie usposobiony aktor chętnie pozował.

3


To był miły wieczór z wielką literaturą podaną w atrakcyjny sposób, a jednocześnie okazja do poznania z bliska aktorskiego rzemiosła. Publiczności, pełnej uznania dla kunsztu aktora, nie mniej imponowała jego umiejętność opanowania pięknego, acz trudnego tekstu, często ujętego w archaicznej już polszczyźnie. I to w wymiarze godzinnego występu! Panie Andrzeju, brawo!

 
DUŻA DAWKA EMOCJI Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Piątek, 26. Październik 2018 07:52

1

Nie bez kozery nazywają ją „dilerką emocji". Powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej aż kipią od gorących uczuć, żywiołowych namiętności, gwałtownych zwrotów akcji, dynamiki narracji, siły ekspresji, czyli zawierają wszystko to, co tak lubią czytelnicy. O takich pisarzach mówi się, że są poczytni. Nasza praktyka również to potwierdza. Książki tej autorki są u nas często wypożyczane, a u niektórych czytelników można już stwierdzić stan uzależnienia. Bezpośredni kontakt z autorką był zatem spełnieniem oczekiwań, zaś ona sama okazała się osobą równie emocjonalną i żywiołową, jak dramatyczny nerw jej utworów.

2


Nie przyszła „w szpilkach od Manolo" a i tak publiczność okazała się „łatwopalna", ulegając jej wdziękowi, zaś najwięksi fani zapewne odczuwali „braterstwo krwi". Mogła się więc dokonać „przytulajka", co zostało utrwalone na pamiątkowym zdjęciu (nie obyło się również bez prywatnych „sweet-foci").

3


Można też było zakupić książki i uzyskać na nich autograf. Wśród tej oferty nie zabrakło najnowszej pozycji, której fragment mogliśmy usłyszeć w autorskim przekazie.

4


Ponieważ Pani Agnieszka wyznała, że lubi pisać o miejscach, w których była, to nasi czytelnicy pozostali z nadzieją, że „kiedy wróci" kolejną powieścią, to być może jej akcja zostanie osadzona w strzelińskich realiach. Natomiast to spotkanie w Strzelinie odbyło się dzięki współpracy ze Stowarzyszeniem realizującym projekt „Rozczytana Aglomeracja".

 
SPOTKANIE Z PISARKĄ, KTÓRĄ CHĘTNIE CZYTAMY Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Czwartek, 18. Październik 2018 13:39

plakat

Ostatnia zmiana Czwartek, 18. Październik 2018 14:54
 
<< Początek < Poprzedni 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL