Home Salonik Artystyczny

Cytaty

Szczęście to jest to, czego prawdopodobnie w życiu nie osiągniemy, ale na szukanie go warto poświęcić życie.
Salonik Artystyczny

 

 

mona

Drzwi do Saloniku zostały otwarte 18 października 2006 roku, a goście tego pierwszego spotkania starali się utrzymać w ryzach salonowej uprzejmości, dyskutując na bulwersujący temat: “Sztuka nowoczesna. - A to skandal!” Potem jeszcze wielokrotnie w salonowym życiu rozważano ważne i kontrowersyjne zagadnienia estetyczne. Zastanawiano się czy sztuka musi być piękna, wolna i czy każdy realizm jest ... realistyczny?

 
 

Mimo, że zdarzają się tzw. tematy drażliwe, to w Saloniku zawsze panuje przyjazna atmosfera. Przy kawie toczą się miłe, towarzyskie rozmowy o sztuce, ilustrowane pokazami materiałów wizualnych. Spotkania odbywają się raz w miesiącu (przeważnie w ostatnią środę miesiąca) w Saloniku Zielonym. Od czasu do czasu salonik zamienia się w salonkę i wyprawia na sesje wyjazdowe.  Zwiedziliśmy już zabytki Wrocławia oraz kolekcje Muzeum Narodowego, Architektury, Archidiecezjalnego, Miejskiego, a także uczestniczyliśmy w spektaklach pantomimy oraz na niszowych scenach Teatru Pieśń Kozła i Teatru ZAR w Ośrodku Grotowskiego. Udało nam się również zwiedzić najciekawsze miejsca Poznania.

 

Nasza “śmietanka” towarzyska chętnie przyjmie kolejnych gości. Zapraszamy!

HARMONOGRAM SPOTKAŃ NA ROK 2018:

31.01.'18, g.16.00 Piękno kreski.
28.02.'18, g.16.00 Sztuka jak wygodny fotel – sztuka jak ziarnko piasku.
28.03.'18, g.16.00 Odkrywanie kobiety.
25.04.'18, g.16.00 Wenecja – portret miasta.
30.05.'18, g.16.00 Bryła w przestrzeni.
27.06.'18, g.16.00 Sztuka z maską.
29.08.'18, g.16.00 Wielkie kąpiące się.
26.09.'18, g.16.00 Cuda architektury.
24.10.'18, g.16.00 Sztuka plakatu.
28.11.'18, g.16.00 Krytycznym okiem artysty.
19.12.'18, g.16.00 Dzieciątko i inne dzieci w sztuce.

INFORMACJE BIEŻĄCE



BIBLIOTEKARZ SPOTYKA „PANA TADEUSZA" W ... MUZEUM Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Czwartek, 09. Czerwiec 2016 14:27

Nie może być inaczej – w każdej bibliotece znajduje się przynajmniej jeden egzemplarz naszej epopei narodowej. Wszakże, aby zobaczyć manuskrypt wieszcza, to należy wybrać się do Wrocławia, gdzie niedawno otwarto Muzeum „Pana Tadeusza".
Dlatego zorganizowaliśmy taki wyjazd dla bibliotekarek i towarzystwa „salonikowego". To była naprawdę ciekawa lekcja języka polskiego, a i historii, bo kultowy rękopis Mickiewicza jest przedstawiony w szerokim kontekście. Podziwiałyśmy też udramatyzowaną aranżację ekspozycji i harmonię połączenia pięknych zabytkowych wnętrz barokowej kamienicy „Pod Złotym Słońcem" z multimedialnymi formami nowoczesnej prezentacji muzealnej. To już nie nudny ciąg gablot z zakurzonymi artefaktami, ale wystawa interaktywna, angażujące zmysły a zarazem bezboleśnie zaspakajająca potrzebę poznawczą. Oprócz ekspozycji głównej zobaczyłyśmy również stałą wystawę poświęconą dwóm zasłużonym Polakom – Janowi Nowakowi-Jeziorańskiemu i Władysławowi Bartoszewskiemu, równie interesująco urządzoną. Na koniec czekała nas jeszcze niespodzianka w postaci uroczej prezentacji polskiej ilustracji książkowej dla dzieci. Do jednej z takich książek mogłyśmy nawet wejść i doświadczyć iście magicznej aury baśniowego świata, dodatkowo zmultiplikowanego przez lustra.

P1120691


To nie była jedyna przygoda ze sztukami plastycznymi, bowiem w Galerii Miejskiej zwiedziliśmy wystawę malarstwa utrzymanego w konwencji realizmu magicznego. To dopiero było zanurzenie w niezwykły, fantasmagoryczny świat niczym nieskrępowanej wyobraźni. Wrażenie zmysłowe nie przytłumiło jednak trzeźwego osądu umiejętności warsztatowych twórców, którzy ten oniryczny świat uprawdopodobnili, stosując precyzyjny, realistyczny styl obrazowania.

P1120684


P1120685

Więcej…
 
OKRĄGŁE ROCZNICE Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Piątek, 08. Kwiecień 2016 10:51

DSCN4684


Była okazja do świętowania! Nasze dwa „flagowe" projekty: autorski Salonik Artystyczny i strzelińskie wydanie Dyskusyjnego Klubu Książki są na tyle długo osadzone w życiu placówki, że doczekały się swojego jubileuszu. Salonik funkcjonuje już od 9. lat, zaś GADKA-LITERATKA (to nazwa naszego DKK) zaliczyła już staż
8-letni. Z pewną przekorą dodam, że jeśli ktoś uważa, że to nie są „okrągłe" rocznice, to chyba zapomniał jak wyglądają dziewiątka i ósemka. A zatem zebraliśmy się w naszym stałym gronie jak zwykle w środę, ale nie było to zwykłe robocze spotkanie (takich odbyło się przynajmniej 250!), ale wydanie świąteczne. Były przemowy, kwiaty, uściski, podziękowania, wzruszenia ...

DSCN4690


DSCN4695

... no i wspominki. Oj, było co wspominać! Przez te lata skumulowało się moc wydarzeń, którym towarzyszyły emocje, przeżycia, wrażenia, poznawcze satysfakcje i towarzyskie przyjemności. Niektóre z nich odświeżyły w naszej pamięci okolicznościowa wystawa ...

DSCN4666


DSCN4654

... i medialna prezentacja, w której dokonano syntezy działalności. A ponieważ oba te przekazy starały się unikać archiwistycznej pryncypialności oraz nadętej celebry jubileuszowej, były więc liczne okazje do śmiechu, żartu, sentymentalnych a zarazem humorystycznych reminiscencji. Wielu Paniom duża radość sprawiły przywołane na zdjęciach wydarzenia sprzed lat, na których utrwaliły się ich ... młodsze wizerunki.

DSCN4710


Mało tego! Te „zakonserwowane" wspomnienia każdy mógł zabrać ze sobą do domu. Największą niespodzianką był bowiem premierowy pokaz okolicznościowej publikacji.

DSCN4735


Więcej…
 
SZTUKA x 4 Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Piątek, 12. Luty 2016 16:06

Gdyby ktoś pytał o liczbę wystaw jaką można zobaczyć w ciągu jednego dnia, to odpowiadamy, że jeśli wartościowe i ciekawe, to można i cztery. Bez przesytu, z pełną satysfakcją estetyczną, choć ... zmęczenie nóg nieuniknione. Tak było w czasie wyjazdu naszego „salonikowego" towarzystwa do Wrocławia z ambitnym zamiarem obejrzenia ważnych wydarzeń plastycznych. Najdłużej zatrzymaliśmy się w Pałacu Królewskim, gdzie prezentowane są aż trzy interesujące wystawy czasowe. Gromadząc się w holu, przygotowujemy się na duże wrażenia artystyczne.

P1100687


Istotnie, „Wystawa Arcydzieł" daje to, co obiecuje. Pięknie wyeksponowane obrazy i rzeźby artystów polskich z przełomu 19. i 20. stulecia zapewniają sporą dawkę estetycznej przyjemności. Te wysokiej klasy dzieła pochodzą z prywatnej kolekcji, której właściciel pragnie zachować anonimowość. Przeciwnie, niż artyści, którzy należą do klasyków polskiej sztuki a ich prace, często spopularyzowane w publikacjach, są łatwo rozpoznawalne. Potem, dla odmiany, zwiedzamy coś może mniej wyrafinowanego a bardziej swojskiego, tym niemniej równie uroczego – szopki bożonarodzeniowe. Patrząc na kunsztowne, bogato ornamentowane szopki krakowskie czy też uroczo naiwne wytwory folklorystyczne - ale zawsze wzruszające dowody żarliwej wiary czy przekazy emocji i przywiązania do tradycji - ulegamy magii tej nastrojowości. Od czasu do czasu radosne zdziwienie wywołują przykłady egzotycznej szopki z Dzieciątkiem o cechach negroidalnych czy polinezyjskich. W tym pogodnym klimacie odwiedzamy kawiarnię muzealną, aby zjeść dobre ciacho. Warto też wzmocnić się kawą, aby nabrać sił do dalszych kontaktów ze sztuką.

P1100678


Dużo satysfakcji dała nam też wystawa monograficzna Andrzeja Heidricha, o którym można powiedzieć, że jest oficjalnym malarzem państwowym. Mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że posiada jego prace ... w kieszeni lub w torbece, w większym (oby!) czy mniejszym (niestety!) zestawie. Grafik ten jest bowiem od wielu lat projektantem banknotów, także tych pozostających w aktualnym obiegu. Wszyscy chcieli zobaczyć ich pierwowzór, a niektórzy może i chcieli podejrzeć warsztat służący wytwarzania takich cennych (dosłownie) obrazków. Niezależnie od – fakt, ważnej! – wartości nabywczej takiej plastyki, ma ona wielkie walory artystyczne i jest popisem kunsztu ich autora. Dlatego skupiamy się na urodzie tych miniaturowych prac, czerpiąc doznania estetyczne, choć czasem zadziwimy się z powodów zgoła innych, dostrzegając np. banknot o nominale 5 milionów złotych!

P1100683


Więcej…
 
DZIEŁA STWÓRCZYCH RĄK Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Poniedziałek, 13. Kwiecień 2015 14:14

IMG 1178


Można je spotkać przemierzając ulice Wrocławia, ale dopiero wyłączone z codziennego kontekstu i godnie wyeksponowane w tutejszym Muzeum Narodowym skupiają uwagę, objawiając przepych swojej urody i kunszt realizatora. Wspaniałe zabytki metaloplastyki dolnośląskiej z okresu modernizmu można podziwiać na wystawie „Stwórcze ręce". Nie mogło tam zabraknąć naszego towarzystwa salonikowego, które jest zawsze tam, gdzie dzieją się wydarzenia kulturalne ważne i ciekawe. Zaprezentowane przykłady złotnictwa i kowalstwa artystycznego – przedmioty rytualne i świeckie - niezależnie od swojej kultowej czy całkiem pragmatycznej funkcji, odznaczają się wysokimi walorami estetycznymi i są przejawem nie tylko stwórczych rąk, ale i kreatywnej wyobraźni, inwencji, czasem erudycyjnej koncepcji. Autorzy dzieł, to nie tylko wybitni rzemieślnicy, ale prawdziwi artyści, nawiązujący dialog z najnowszymi tendencjami estetycznymi swojego czasu. Obok prac w konwencji historyzującej spotkamy floralne dukty secesji, wyrafinowaną linię art deco czy purystyczną formę modernizmu. Obiekty użytkowe mogą także być źródłem estetycznej przyjemności, a nawet skłaniać do refleksji. Żyjąc pod presją demona pośpiechu i bożka utylitaryzmu, często w bezstylowym otoczeniu, powoli zapominamy jak piękna może być np. brama wejściowa. Zauroczone ornamentacją takiej bramy chętnie wpisujemy się w misterny rysunek, złożony z metalowych elementów odkutych ręką kowala.

P1060530


Jeszcze większe wrażenie robi brama do Piwnicy Świdnickiej, jednak pomieszane z żalem, że już nie zdobi wrocławskiego ratusza.

P1060534


Ne ekspozycji spotykamy współczesnego kontynuatora świetnych wrocławskich tradycji sztuki metalu – Mistrza Ryszarda Mazura. Nie tylko oglądamy te stwórcze ręce, ale udaje nam się umówić na wizytę w jego pracowni. Liczymy na to, że odsłoni przed nami niektóre tajniki kowalskiego warsztatu.

P1060535


Ostatnia zmiana Wtorek, 14. Kwiecień 2015 10:23
 
PRZEDMIOTY PATRZĄ NA NAS Drukuj Email
Wpisał Maria Tyws   
Czwartek, 19. Luty 2015 13:33

DSCN3757


To cytat z przytoczonej fragmentarycznie wypowiedzi Alessandro Mendiniego – żywej legendy światowego designu. Istotnie, projektowane przez niego przedmioty zwracają na siebie uwagę, i to zdecydowanie! Nasze Damy Salonikowe, zwiedzając wystawę monograficzną tego artysty urządzoną w Muzeum Architektury we Wrocławiu, patrzyły na ich ekscentryczną urodę z fascynacją pomieszaną z radosnym zadziwieniem.

DSCN3729


Kapelusze i buty zawsze budziły kobiece pragnienia, a jeżeli do tego są złote ... Problem tkwi w rozmiarze, chociaż ... złota nigdy za dużo!

DSCN3733


Aby zobaczyć drugą część wystawy odwiedziłyśmy Galerię „Neon" na ASP. Tutaj złotych mozaik nie było, ale za to designerskie meble przykuwały wzrok oryginalną formą i feerią barw. Panie nie mogły się nadziwić, że tak może wyglądać kredens.

DSCN3755


Więcej…
 
<< Początek < Poprzedni 1 2 3 4 5 6 7 Dalej > Ostatnie >>

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL