Home O bibliotece Fotograficznie

Cytaty

Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza.
Fotograficznie PDF Drukuj Email
Wpisał Waldemar Pater   
Środa, 04. Lipiec 2012 14:26
Budynek, w którym mieści się nasza Biblioteka, zapewnia jej - jak widać - doborowe sąsiedztwo.
Zasadniczo rozlokowaliśmy się na 1. piętrze, ale już na parterze, tuż obok drzwi wejściowych, mamy swój przyczółek. Korzystając z podjazdu na ten poziom, przyjmujemy tu czytelników niepełnosprawnych. W tym miejscu zgromadzono dla nich zbiór książek mówionych, inne usługi - zwłaszcza dostarczanie książek do domu - odbywają się za pośrednictwem pracującego tam bibliotekarza. To taka skrzynka kontaktowa dla tych, którzy nie mogą nas odwiedzić na piętrze.
 
Wszyscy pozostali czytelnicy pną się po schodach, a książki ... idą (a raczej fruwają) za nimi.
 
Po drodze mijają tablicę korkową, która wie o wszystkim, co dzieje się w naszej placówce. Druga taka znajduje się poniżej i służy gościom do wymieniania się informacjami (taki „hyde park").
 
To już! Za tymi drzwiami zaczyna się „Strefa oddziaływania kultury".
 

Jeszcze tylko rzut oka w górę, by tajemniczy ornament z kutego żelaza, w stylu art deco, przypomniał bardziej sentymentalnym czytelnikom dawny budynek ich biblioteki.
Drzwi do Wypożyczalni i Czytelni dla Dorosłych gościnnie otwarte, ale po drodze warto jeszcze przyjrzeć się wyeksponowanym na ścianach pracom plastycznym.
 
Czasem eksponaty są bardziej ekspansywne i anektują przestrzeń korytarza. Przy takim aranżu trudno wystawę przeoczyć.
 
Dla tych, co lubią sztukę pokontemplować, albo tych zmęczonych wrażeniami ... ławeczka w energetyzującej czerwieni. Ponieważ stoi ona przed drzwiami do Gabinetu Dyrektora, może to być bardzo gorąca ławeczka!
 
Po wejściu do Gabinetu wszystkie lęki rozpraszają się. Nie taki dyrektor straszny, jak go malują.
 
Na wszelki wypadek przygotowano wodę do ... schłodzenia nastrojów.
Może to zbawienny wpływ znajdującego się tuż obok Saloniku Zielonego, gdzie debatuje się o sztuce i literaturze, a te - jak wiadomo - łagodzą obyczaje. Do tego trzeba dodać kojące właściwości zieleni i piec kaflowy, który co prawda nie grzeje, ale samą swoją obecnością ociepla atmosferę, nie mówiąc już o dobroczynnym wpływie jego zabytkowej urody.
 
Ponieważ toczą się tutaj namiętne polemiki w gronie naszego DKK „GADKA-LITERATKA" oraz spory wśród bywalców SALONIKU ARTYSTYCZNEGO wokół kontrowersji sztuki nowoczesnej, a zatem patronuje nam Mona Lisa ... ale ta niegrzeczna (od razu uspokajająca eksplikacja - w przeciwieństwie do tego wydania La Giocondy my się odurzamy sztuką). Wąsy zostały domalowane przez Lwice Salonowe, które powtórzyły pamiętny gest Duchampa w trakcie ewentu inauguracyjnego.
 
A to coś dla szperaczy i łowców okazji - koszyk z książkami odrzuconymi ... dosłownie za grosze!
 
Prawdziwa oferta książek (i nie tylko książek) znajduje się, oczywiście, w WYPOŻYCZALNI I CZYTELNI DLA DOROSŁYCH. Zapraszamy do środka.
 
Szerokie przejścia między regałami umożliwiają nie tylko swobodne poruszanie się, ale pozwalają też na chwilę namysłu nad wyborem książki w komfortowych warunkach fotelu lub innego siedziska.
 
Pełny i dogodny dostęp do półek Wypożyczalni jest miernikiem jej standardu. Dlatego bez kompleksów, umieszczając nad regałami serię fotograficznych ujęć metropolii, wpisujemy Strzelin w międzynarodowy kontekst (a tak!).
 
Dumni z lokalnych osiągnięć, na czerwonej półce wyodrębniliśmy pod hasłem „NASI PISZĄ" publikacje strzelińskich literatów, zaopatrując je w biogramy autorów.
 
Na osobną ekspozycję zasłużyli laureaci nagród literackich najwyższego autoramentu. Jak dowodzą puste miejsca, czytelnicy sięgają także do tej najwyższej półki.
 
Takich ambitnych i kompetentnych czytelników warto zaprosić do wspólnej polityki zakupów. Każdy może zgłosić do naszego „Koszyka" swoją potrzebę czytelniczą, a my z pewnością potraktujemy go poważnie. Wkrótce pożądany tytuł znajdzie się na naszych półkach.
 
Współczesna biblioteka nie samą książką żyje. Możemy więc zaproponować inną książkę, czyli audiobooki i ibuki, ale również nasze zbiory filmowe. Do skorzystania zachęca wystawka archaicznego sprzętu foto i filmowego oraz zalotnie spoglądające z portretów, mityczne gwiazdy ekranu.
 
Na pokuszenie wodzą także nowości wydawnicze i sezonowe atrakcje (tu wakacyjna oferta dla turysty).
 
Niektórzy zatrzymują się u nas na dłużej - to użytkownicy Czytelni.
 
Klubowe fotele w kąciku prasowym sprzyjają miłemu wypoczynkowi z gazetą w rękach.
 
Jednak najbardziej oblegane są stanowiska komputerowe. Nad nimi rozciąga się nasz firmowy fryz, który - obok walorów dekoracyjnych - syntetyzuje w plastycznej formie naszą ofertę programową.
 
Kontynuacja fryzu nad ladą biblioteczną.
 
To jest newralgiczne miejsce w bibliotece - lada biblioteczna, a za nią sympatyczny i skory do pomocy bibliotekarz (a raczej bibliotekarka). Ostatecznie, tu dociera każdy czytelnik. Emanacja światła w uchylonych z tyłu drzwiach, to nie aureola bibliotekarki, ale podgląd na zaplecze, gdzie warsztatowa praca odbywa się ... w pełnej jasności (umysłu, ale i w znaczeniu jawności).
 
Tutaj trafia każdy nabytek zanim dotrze do rąk czytelnika. Dokonuje się tajemniczy proces gromadzenia zbiorów (metodami elektronicznymi, oczywiście). Jest to też pole wspólne dla bibliotekarzy „od dorosłych" i „od dzieci". Mogą się konsultować i spierać ... na tematy zawodowe, rzecz jasna!
 
A to już królestwo młodego czytelnika - WYPOŻYCZALNIA I CZYTELNIA DLA DZIECI. Obserwowane dotychczas barwy flagowe (czerwień i ciemnoniebieski) zamieniają się na energetyczne i soczyste barwy owocowe.
 
 
Czas płynie tutaj słodko, bo odmierza go zegar „ciasteczkowy".
 
Z całą pewnością tak jest w „Kąciku Malucha", choć i jego beztroskę naruszają niektóre meble, które mają chyba aspiracje ... dydaktyczne.
 
Tym niemniej, stanowisko dowodzenia musi być!
 
Stąd rozciąga się widok na całą Wypożyczalnię i Czytelnię dla Dzieci. Pozwala to bibliotekarkom ogarnąć swoje gospodarstwo, a zatem, drogie dzieci, nic się przed ich okiem nie ukryje.
 
Aby dzieciaki zbytnio się nie rozzuchwaliły w narożu lady groźnie ostrzega ... kwaśna cytryna (choć Panie Bibliotekarki słodkie jak miód!).
 
Strachy na lachy! Czytelnia aż kusi swobodą i wygodą, a kolory zachęcają do radosnej zabawy.
 
Prawdziwym przebojem są pufy! Inwencja młodych czytelników nadaje im rozliczne zastosowania, błogiego leniuchowania nie wyłączając. A co, Biblioteka miejscem pracy? Tak, ale przede wszystkim miejscem przyjaznym! Docenia to nawet pies!
 
 
 
Oczywiście, przewidziano także miejsca do pracy - dla tradycjonalistów i tych postępowych, co to bez komputera żyć nie potrafią.
 
Dociekliwi i z wyobraźnią mogą podróżować palcem po mapie albo podążyć za Alicją w „krainę czarów".
 
Układ sali zmienia się w zależności od potrzeb. Długi stół zapewnia integrację wokół książki, ale także wspólnotę zajęć plastycznych czy gier świetlicowych. Za chwilę może zostać rozczłonkowany na kameralne stanowiska.
 
 
Jak pokazuje praktyka możliwości tej przestrzeni są wręcz niewiarygodne. Jest z gumy, czy co?
 
 
 
 
Opuszczając sale biblioteczne, warto sobie przypomnieć kiedy można tam wrócić. Zapraszamy!
Ostatnia zmiana Środa, 07. Maj 2014 08:04